Tag: wargame

Picket Duty: Kamikaze Attacks against U.S. Destroyers – Okinawa, 1945

W 1945 roku upadek Cesarstwa Japońskiego był już przesądzony, taktyka żabich skoków zaproponowana przez MacArthura okazała się skuteczna, a Amerykanie przejmowali kolejne archipelagi na Pacyfiku przybliżając się do Wysp Japońskich. Ostatnimi przyczółkami na drodze do celu były Iwo Jima i Okinawa. Nie oznacza to, że Amerykanie mieli już z górki – wręcz przeciwnie – im bliżej wysp macierzystych, tym japoński opór był bardziej stanowczy i ciężkie walki rozgrywały się o każdy bunkier, każdą jaskinię czy jamę. Po zakończeniu krwawych bitew o ostatnie potrzebne bazy wypadowe pojawiła się niepokojąca myśl. Mianowicie dowództwo amerykańskie uznało, że skoro zdobycie dwóch stosunkowo niewielkich wysp doprowadziło do śmierci tysięcy żołnierzy, to atakowanie Wysp Japońskich zbierze żniwo wręcz niewyobrażalne. Myśl ta doprowadziła w krótkim czasie do wzmożonych nalotów dywanowych, a ostatecznie do użycia broni atomowej.

A Few Acres of Snow

Nie ma wielu gier, do których wracałbym równie chętnie, jak do A Few Acres of Snow. W przeciągu minionych 7 lat od wydania, niczym targana morskimi falami bezbronna łupina orzecha tytuł ten przybliżał się do mnie, to znów oddalał, popadając niemal w zapomnienie. Zawsze jednak myśl o nim nieśmiało tliła się gdzieś z tyłu głowy i co pewien czas powracała, rozpalając pragnienie powtórnego sięgnięcia. Do dziś jest to gra, w którą – obok Brassa – zagrałem najwięcej razy, i którą mimo upływu czasu bardzo cenię.

Rommel in the Desert – część 1

rommelKlasyki gier planszowych dzielą się na dwa rodzaje – jedne pozostają niedoścignionym wzorem i wciąż bawią kolejne pokolenia graczy, a te drugie… cóż, lepiej ich nie ruszać. Są jak wiele rzeczy z dzieciństwa – dobrze wyglądają jedynie we wspomnieniach, na stole zaczynają razić topornością i nie mam tu na myśli oprawy graficznej.

Kilka lat temu, gdzieś na początku swojego romansu z grami planszowymi, zacząłem intensywnie szukać ciekawych tytułów. Interesowała mnie szczególnie tematyka wojenna i dość szybko na liście życzeń pojawił się tytułowy Rommel in the Desert – klasyczny przedstawiciel bloczkowych wargame’ów od Columbia Games. Oryginalna wersja powstała w 1984 roku, co czyni ją starszą od autorów tego blogaska oraz innego klasyka gatunku opisywanego niegdyś przez berniego – Hammer of the Scots. My graliśmy w drugą (i ostatnią póki co) edycję z 2004, czyli też dość wiekową.

Conflict of Heroes – Samotna partyzantka

17 października 1941, godzina 8:25 – okolice Pryłuki, ok 150 km na wschód od Kijowa

coh_solo_01

Oberleutnant Helmut von Oppeln-Bronikowski zatrzymał się na chwilę by dokładnie przyjrzeć się drodze na wprost niego. Awans miał na wyciągnięcie ręki, wystarczyło tylko dorwać te niedobitki z Kijowa, które grasowały obecnie po lasach. Miał jednak złe przeczucia i dlatego postanowił działać ostrożnie…

Hapsburg Eclipse – jak utrzymać monarchię w czasach Wielkiej Wojny

hapsburg_eclipse

– A to zabili nam Ferdynanda – rzekła posługaczka do pana Szwejka (…)
– Którego Ferdynanda, pani Müllerowo – zapytał Szwejk nie przestając masować kolan. – Ja znam dwóch Ferdynandów: jeden jest posługaczem u drogisty Pruszy i przez pomyłkę wypił tam razu pewnego jakieś smarowanie na porost włosów, a potem znam jeszcze Ferdynanda Kokoszkę, tego, co zbiera psie gówienka. Obu nie ma co żałować.
– Ależ, proszę pana, pana arcyksięcia Ferdynanda, tego z Konopisztu, tego tłustego, pobożnego.
(…) do gospody wszedł Szwejk, który kazał sobie podać ciemne piwo, dodając znacząco:
– Bo w Wiedniu też dziś mają żałobę.

„Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” – Jaroslav Hašek

 

Wydawnictwo Victory Point Games choć – jeśli wierzyć ich hasłu firmowemu (The Little Company That Could) – niewielkie, może się pochwalić bogatym portfolio wydanych tytułów. Wśród nich znajdziemy gry z bardzo szerokiego zakresu tematycznego, uwzględniające pozycje dla dzieci, dla rodzin czy gry sportowe. Jednak to gry wojenne są tym obszarem, z którego VPG jest szczególnie znane szerszemu gronu odbiorców. Do tej kategorii należy ich autorska seria States of SiegeTM przeznaczona dla samotnych graczy, którzy jako liderzy zawsze zostają rzuceni wprost w sam środek rozpaczliwej i kryzysowej sytuacji, z której muszą wybrnąć.