Tag: wargame

A Few Acres of Snow

Nie ma wielu gier, do których wracałbym równie chętnie, jak do A Few Acres of Snow. W przeciągu minionych 7 lat od wydania, niczym targana morskimi falami bezbronna łupina orzecha tytuł ten przybliżał się do mnie, to znów oddalał, popadając niemal w zapomnienie. Zawsze jednak myśl o nim nieśmiało tliła się gdzieś z tyłu głowy i co pewien czas powracała, rozpalając pragnienie powtórnego sięgnięcia. Do dziś jest to gra, w którą – obok Brassa – zagrałem najwięcej razy, i którą mimo upływu czasu bardzo cenię.

Rommel in the Desert – część 1

rommelKlasyki gier planszowych dzielą się na dwa rodzaje – jedne pozostają niedoścignionym wzorem i wciąż bawią kolejne pokolenia graczy, a te drugie… cóż, lepiej ich nie ruszać. Są jak wiele rzeczy z dzieciństwa – dobrze wyglądają jedynie we wspomnieniach, na stole zaczynają razić topornością i nie mam tu na myśli oprawy graficznej.

Kilka lat temu, gdzieś na początku swojego romansu z grami planszowymi, zacząłem intensywnie szukać ciekawych tytułów. Interesowała mnie szczególnie tematyka wojenna i dość szybko na liście życzeń pojawił się tytułowy Rommel in the Desert – klasyczny przedstawiciel bloczkowych wargame’ów od Columbia Games. Oryginalna wersja powstała w 1984 roku, co czyni ją starszą od autorów tego blogaska oraz innego klasyka gatunku opisywanego niegdyś przez berniego – Hammer of the Scots. My graliśmy w drugą (i ostatnią póki co) edycję z 2004, czyli też dość wiekową.

Conflict of Heroes – Samotna partyzantka

17 października 1941, godzina 8:25 – okolice Pryłuki, ok 150 km na wschód od Kijowa

coh_solo_01

Oberleutnant Helmut von Oppeln-Bronikowski zatrzymał się na chwilę by dokładnie przyjrzeć się drodze na wprost niego. Awans miał na wyciągnięcie ręki, wystarczyło tylko dorwać te niedobitki z Kijowa, które grasowały obecnie po lasach. Miał jednak złe przeczucia i dlatego postanowił działać ostrożnie…

Hapsburg Eclipse – jak utrzymać monarchię w czasach Wielkiej Wojny

hapsburg_eclipse

– A to zabili nam Ferdynanda – rzekła posługaczka do pana Szwejka (…)
– Którego Ferdynanda, pani Müllerowo – zapytał Szwejk nie przestając masować kolan. – Ja znam dwóch Ferdynandów: jeden jest posługaczem u drogisty Pruszy i przez pomyłkę wypił tam razu pewnego jakieś smarowanie na porost włosów, a potem znam jeszcze Ferdynanda Kokoszkę, tego, co zbiera psie gówienka. Obu nie ma co żałować.
– Ależ, proszę pana, pana arcyksięcia Ferdynanda, tego z Konopisztu, tego tłustego, pobożnego.
(…) do gospody wszedł Szwejk, który kazał sobie podać ciemne piwo, dodając znacząco:
– Bo w Wiedniu też dziś mają żałobę.

„Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” – Jaroslav Hašek

 

Wydawnictwo Victory Point Games choć – jeśli wierzyć ich hasłu firmowemu (The Little Company That Could) – niewielkie, może się pochwalić bogatym portfolio wydanych tytułów. Wśród nich znajdziemy gry z bardzo szerokiego zakresu tematycznego, uwzględniające pozycje dla dzieci, dla rodzin czy gry sportowe. Jednak to gry wojenne są tym obszarem, z którego VPG jest szczególnie znane szerszemu gronu odbiorców. Do tej kategorii należy ich autorska seria States of SiegeTM przeznaczona dla samotnych graczy, którzy jako liderzy zawsze zostają rzuceni wprost w sam środek rozpaczliwej i kryzysowej sytuacji, z której muszą wybrnąć.