Tag: Wyścig do Renu

Cho na solo

Z racji tego, że luty to miesiąc samotności, postanowiłem powrócić z tematem gier solo. Grzesiek zdążył już opisać dlaczego taką wersję rozgrywki lubi, coś tam nawet zrecenzował, a ja od dłuższego czasu szukam swojego jednorożca. Próbowałem z Conflict of Heroes, które zresztą spełniło wszystkie moje wymagania do samotnej rozgrywki, jednak roszady na półkach tego tytułu nie oszczędziły. Obecnie w swoich zbiorach mam cztery tytuły pozwalające na samodzielną rozgrywkę i w najbliższym miesiącu spróbuję je po kolei ograć i opisać. Może taka publiczna deklaracja podziała jak pejcz naczelnego.

Zanim zaczniemy delektować się przysłowiową truskawką na torcie, małe wprowadzenie – skąd w ogóle pomysł samotnego grania?

mały Jerseycon – 19.03.2016

Małe co nieco

Kolejny weekend dopisał. Pogoda była wyśmienita, i choć, gdy piszę te słowa aura zrobiła się nieco bardziej mroźna i zimopodobna, to jednak sobota przywitała piękną wiosną. Święta Wielkanocne już za pasem i pewnie niedługo wszystko zacznie się zielenić. W zasadzie każda pora roku czy pogoda jest odpowiednia, by grać w planszówki, chyba, że akurat w planach jest granie w szczerym polu pod otwartym niebem. Wtedy rzecz jasna zawsze istnieje ta nuta niepewności, czy aby niebo nie spadnie na głowę.