Monthly Archives: Luty 2017

Najgorszy gatunek gier

Euro, wojenne, ameri, logiczne… Work placement, poziom strategiczny, point-to-point, card driven… Klasyfikacji gier jest tyle, że ciężko poznać wszystkie, nie mówiąc o graniu w nie. Każdy ma jakieś swoje preferencje, ale i własne definicje gatunków gier, także na te, których nie tknie nawet kijem. Prawdopodobnie zaskoczę Cię Drogi Czytelniku/Droga Czytelniczko, ale dla mnie najgorszym gatunkiem jest gra idealna.

Źródło: https://boardgamegeek.com/image/378393/napoleons-triumph

Gra idealna, czyli taka w którą możesz grać codziennie. Po kilka razy. Gra, którą chcesz odkrywać, jej najdrobniejsze szczegóły rozbijać na atomy. O której przeczytałeś/aś wszystkie artykuły w sieci. Przy której każda nowa rozgrywka daje jeszcze więcej radości niż poprzednia. Której instrukcję czytasz dla przyjemności, a planszę studiujesz z lupą i dziką satysfakcją. Gra, która ma honorowe miejsce na półce, gdzie jest odkurzana częściej, niż twoje konto w banku. Kiedy zasypiasz, myślisz jeszcze o ostatniej rozegranej partii, analizując każdy ruch, by potem śnić o przyszłych zwycięstwach i godzinach spędzonych nad planszą. W końcu, nad ranem, pierwsze swoje spojrzenie kierujesz na ukochaną – czyli grę idealną, by wprawić się w dobry nastrój na resztę dnia. Albo upewnić, że dalej tam jest i czeka na ciebie.

Dlatego właśnie, najgorszym gatunkiem jest dla mnie gra idealna. Gra idealna, w którą nikt nie chce ze mną grać.

Germania Magna: solidnie na jeźdźca

Znane i lubiane rodzime wydawnictwo Phalanx pod koniec minionego lata przygotowało kampanię na popularnej platformie do wyłudzania zbierania pieniędzy na realizację niszowych projektów, który wsparło niemal pół tysiąca graczy chętnych by wcielić się w Germańskich Oprawców. Na miesiąc przed Gwiazdką niewielkie pudełeczko dotarło do wspierających projekt, ale mi trochę przyszło czekać, by sprawdzić ten tytuł w sensownym wymiarze.