Nasze oczekiwania w 2019

Kilka dni temu stworzyliśmy wpis podsumowujący rok 2018, pora w takim razie przedstawić tytuły, wobec których żywimy pewne oczekiwania w roku 2019. Nie wszystkie wymienione tytuły będą nowościami, które dopiero się pojawią, niektórzy mają całkiem mocne oczekiwania względem tytułów, które na rynku są już jakiś czas. Zaczynajmy.


Jan

Brotherhood & Unity

Bałkany – głównie Chorwacja i Czarnogóra – to jeden z ulubionych wakacyjnych kierunków naszych rodaków. Piękne plaże i świetna pogoda, bliscy nam kulturowo, gościnni tubylcy, a do tego wszystkiego masa zabytków i ciekawa historia. A skoro historia, to oczywiście wiele potencjalnych tematów na gry wojenne. Jakiś czas temu szukałem czy jest coś udanego o rozpadzie Jugosławii, której towarzyszyło kilka mniejszych i większych wojen – chyba pierwszych, które działy się za mojego żywota i które jako tako pamiętam z doniesień medialnych. Jakby na zamówienie okazało się, że wydawnictwo Compass Games szykuje Brotherhood & Unity, grę dla 2-3 osób o Wojnie Bośniackiej, jednym z najkrwawszych konflików w Europie od czasów drugiej wojny światowej. Card Driven Game, 2-3 godziny potrzebne na rozgrywkę, wysokiej jakości wydanie i wciągający dziennik autora (nota bene Chorwata). Po lekturze dziennika wydaje się, że Brotherhood & Unity musi być udane i może na stałe wpisać się do czołówki wargame’ów. Planowania premiera: 1 kwartał 2019.

Imperial Struggle

Mapa Imperial Struggle, raczej nie jest to wersja finalna, ale i tak robi wrażenie.
źródło: BGG

GMT games szykuje na rok 2019 kilka ciekawych premier. Kontynuację serii politycznej – po Churchilu i Pericles będzie Versailles 1919; Mr. President – gra solo o trudach amerykańskiej prezydentury; zupełnie nowe dziecko Volko Ruhnke (COIN-y, Wilderness War) – Nevsky, które ma zapoczątkować kolejną serię gier. Ja jednak najmocniej czekam na duchowego spadkobiercę Twilight Struggle – zmagania między Brytyjczykami, a Francuzami w XVII-XVIII wieku: Imperial Struggle. Poziom oczekiwań wargame’owej społeczności (i chyba nie tylko jej) wobec tego tytułu jest tak wysoki, że nie chciałbym być w skórze autorów, jeśli coś pójdzie nie tak. W najgorszym razie powiesi się planszę w antyramie na ścianie – do map mam słabość równie wielką jak Grzesiek, a ta do Imperiala jest po prostu cudowna. Planowana premiera: IV kwartał 2019.

Gra o Wietnamie od Phalanx

Rodzime studio szykuje na rok 2019 reedycje kilku kultowych tytułów z gatunku „must have” – Fire in the Sky, Twilight Struggle, czy Succesors. Jednak ostatnio w wywiadzie ujawniono prace nad grą solo o Wietnamie, z którą przyszedł „żołnierz służby czynnej z Wrocławia”. Jako, że 2018 to w redakcji rok pod silnym wpływem serialu „Wojna Wietnamska” i książki „Depesze”, to mój radar momentalnie zaczął wariować. O grze póki co wiadomo tyle, co nic, nie ostudza to jednak mojego zapału, czy oczekiwań ani trochę. W 2019 ten tytuł raczej się nie ukaże, ale jest chyba cień szansy na wystartowanie kampanii wspierającej. Trzymam kciuki, by „Wietnamczycy” nie podzielili losu nieszczęsnych Teutonów.


Grzegorz

Hearts and Minds: Vietnam 1965-1975

Planszowe hobby jest w dużej mierze nieskończoną spiralą wzajemnego podsycania zainteresowania w obrębie różnych zagadnień, tematów czy konkretnych tytułów. Redagowanie artykułów zbiorowych daje zaś redagującemu możliwość odniesienia się do tego, co napisali pozostali uczestnicy. Jan wspomniał, że mijający rok obfitował w różności związane z konfliktem w Wietnamie (dokładnie z drugą wojną indochińską), które pochłanialiśmy z zapartym tchem. Niemal od razu rozpoczęliśmy też penetrowanie rynku gier, który akurat w temacie tego konfliktu jest bardzo obfity. Co prawda nie udało się zagrać w to, na co w większości ostrzyliśmy zęby – Fire in the Lake (COIN), ale nie jest to przecież powód by nie szukać dalej. Wydawnictwo Compass Games zapowiedziało reedycję dobrze ocenianego tytułu, w nowej szacie graficznej (w tym ze sztywną mapą), z mechaniką opartą na kartach (card driven game), mapą obszarową z małą gęstością żetonów i uproszczonym systemem walki. Brzmi jak coś, co będzie można zagrać w rozsądnym czasie i nie martwić się, że zasady będą przytłaczające. Ja już nie mogę się doczekać i na szczęście długo nie będę musiał, bo gra zapowiedziana jest na pierwszy kwartał 2019.

Napoléon 1807

Napoleon 1807 to kontynuacja gry autorstwa Denisa Sauvage – Napoleon 1806, o której wspominałem jako o grze, która zawojowała me serce w roku 2018. Następczyni wydaje się bardzo podobna, na razie nieznane są mi ewentualne zmiany w mechanice względem pierwowzoru. To, na co czekam, to przede wszystkim zmiana obszaru, który gra obejmie. Tym razem przenosimy się na teren Polski, gdzie armii francuskiej przyjdzie toczyć bitwy przede wszystkim z wojskami rosyjskimi. Po cichu liczę, że może pojawią się jeszcze jakieś akcenty polskie i nie trzeba będzie na nie czekać do kampanii roku 1812. W grze ma być co najmniej kilka scenariuszy do rozegrania. Być może również zostaną opracowane zasady kampanii, które pozwolą rozegrać cały ciąg wydarzeń, począwszy od błyskotliwej kampanii z roku 1806. Na razie data wydania nie jest znana. Wydawnictwo Shakos kilkukrotnie przesuwało termin rozpoczęcia zbiórki w ramach Kickstartera, aktualny termin zbiórki to luty 2019, więc gra być może trafi do graczy przed końcem roku.

Unhappy King Charles

Unhappy King Charles to kolejne w dzisiejszym zestawieniu card driven game z bardzo popularną w produkcjach GMT mapą typu point-to-pointwyznaczającą ścieżki, po których gracze mogą przesuwać swoje wojska. Unhappy King Charles nie jest w żaden sposób tytułem nowym i niestety nie doczekał się nowego wydania ani choćby dodruku. Jest to gra z roku 2008, opowiadająca o angielskiej wojnie domowej z lat 1642 – 1651. Losy tego tytułu w moich rękach przebiegły według znanego szablonu – udało się kupić i tradycyjnie nie udało się zagrać. Tematyka i wiele dobrych opinii powodują, że mam duże pragnienie, by w tym roku w tę grę zagrać. Wygląda wspaniale, niestety po instrukcji czuć, że była napisana dawno temu – a wiadomo, że kiedyś to były czasy… Teraz czasów nie ma.


Stwierdziłem, że ostatnio stałem się bardziej kolekcjonerem niż graczem, a w nadchodzącym roku znów chciałbym poczuć zew kości, kart, plansz itd. Wiadomo, że nabędę niejeden tytuł, jednak przede wszystkim chciałbym, żeby rok 2019 pozwolił mi zapoznać się z tytułami, które leżą na półce i w zasadzie nie wiadomo na co czekają… No ok, w większości czekają na przyswojenie 40 stron instrukcji i znalezienie współgracza na 3-6 godzin, a zatem oby w nadchodzącym roku zarówno możliwości poznawcze mózgu jak i współtowarzysze dopisali, wtedy na pewno zagram jeszcze w Unconditional Surrender, Fire in the Lake, Friedrich, Triumph&Tragedy (ponownie) oraz Pendragon.


Mateusz

Patrząc na oczekiwania współredaktorów czuję się trochę przytłoczony. Pojawia się masa tytułów, które w 2019 będą miały swoją premierę, re-edycję, kontynuację. Są nazwiska wydawców, autorów, designerów. Większość widzę po raz pierwszy. Bierze się to głównie z tego, że w świecie gier planszowych do tej pory byłem tylko turystą. Nadal nim jestem, ale teraz chętnie (i łatwiej) wskażę też ciekawe miejsca na wakacje, a nawet opowiem o dobrych restauracjach. Jeśli zaczęliście się gubić to nie szkodzi, ja też. Gdy wokół jest tyle dobrych gier, łatwo stracić głowę. W 2018 traciłem ją często i na tym głównie będą opierać się moje oczekiwania co do roku nadchodzącego.

Grać więcej

Żeby wszystkie zakupione gry trafiły wreszcie na stół. Dołączenie do redakcji wiązało się z dwiema rzeczami: drużyną do grania oraz poznaniem wielu nowych tytułów. Kilka z nich trafiło do mojej kolekcji, ale nigdy na stół. Na rozgrywki udawało nam się spotykać przez jakiś czas regularnie i chciałbym do tego wrócić. W codziennej pracy przywróciliśmy też cośrodowe spotkania, więc może uda się to rozkręcić, połączyć i poznawać więcej gier oraz częściej grać w ulubione.

Pisać więcej

Jan zaprosił mnie do redakcji na początku roku. Od tego czasu napisałem 3 recenzje, 1 opis sesji oraz 1 rzut okiem (z którego zresztą nie byłem dumny). Niewiele. Chciałbym pisać więcej, bo lubię to i wiem, że jest kilka osób, które to czytają (a nawet biorą sobie polecenia do serca).

Konkrety. Czyli tytuły na 2019

Kupiłem, nie zagrałem, a czas najwyższy: Star Wars: Rebelia, Zimna Wojna (Twilight Struggle), Heroes of Normandie, Lords of Waterdeep, Cywilizacja: Poprzez Wieki.
Bardzo polubiłem, grałem mało, a chciałbym częściej: Wojna o Pierścień, Maria, Churchill, Time of Crisis, Hands in the Sea.
Podpatrzyłem u innych redaktorów, a chciałbym sprawdzić: Napoléon 1806, Friedrich, Triumph & Tragedy, A Few Acres of Snow i oczywiście Fire in the Lake.
Odeszły na bok, a chciałbym do nich wrócić: Gra o Tron, Space Empires 4X.
Trafiłem na nie w sieci i chciałbym kupić/zagrać: Sekigahara, Blood Rage, Champions of Midgard, Dominant Species, Hunt for the Ring, Harry Potter: Hogwart’s Battle, Railways of the World, Sherlock Holmes: Consulting Detective, Summoner Wars.
Premiery w 2019: brak. Niestety nie rozkręciłem się jeszcze na tyle, żeby wiedzieć gdzie i czego szukać, polegam w tej kwestii na kolegach z redakcji. Jak widać powyżej, mam jeszcze wiele już wydanych gier do sprawdzenia. Pewnie ci koledzy uświadomią mnie, że niektóre nie są już drukowane i albo muszę dobrze poszukać, albo poczekać właśnie na jakąś re-edycję.

Lista wyszła długa, ale nadzieje są równie wielkie. Najważniejsze, żeby był czas na granie! I żeby nadal tak tracić głowę, jak w tym mijającym roku.